Dobry Humor - Rozrywka dla Ciebie

Dowcipy Różne część 3

część 1     część 2      część 3

Przychodzą dwaj staruszkowie do trzeciego staruszka.
Siedzą tak przy stole i nagle gospodarz mówi:
- A co ja miałem zrobić? Aha, podać wam kawę!
No i przynosi kawę. Staruszkowie wypili i dalej siedzą. Nagle
gospodarz znowu się odzywa:
- A co ja miałem zrobić? Aha, podać wam kawę!
No i znowu przynosi kawę, staruszkowie znowu wypili i znowu siedzą.
Po chwili znowu mówi trzeci dziadek:
- A co ja miałem zrobić? Aha, podać wam kawę!
- No przestań, Józiu, trzecia? Bo nam za mocno ciśnienie podskoczy!
No i żegnają sie dwaj staruszkowie z trzecim. Wychodą i jeden mówi do drugiego:
- Ale ten Józiu to ma sklerozę, nawet kawą nas nie poczęstował!!

star

Recepcjonistka hotelu wita gościa:
- Będzie się pan czuł u nas jak u siebie w domu.
- Tylko nie to! Ja tu przyjechałem trochę odpocząć

star

Zeflik i Karlik siedzą w szynku i pija piwo. Po trzecim kuflu Zeflikowi skończyły się pieniądze.
- Siedź, siedź - mówi mu Karlik - ja stawiam.
- Karlik, a skąd ty masz tyle forsy? - pyta Zeflik - Zarabiasz tyle co i ja, babie oddajesz tyle co i ja, a ciągle masz.
- A bo widzisz: co poniedziałek idę sobie pod ten dziurawy plot za szynkiem. Staje za płotem i jak górnicy przychodzą lać, to wysuwam przez dziurę rękę, łapię jednego za ciulika, przez druga szparę wystawiam nóż i wołam 'Stówa albo ciulik!'. I tak sobie dorabiam.
- Gadasz, że w poniedziałki?
- No...
- To ja będę we wtorki!
Spotykają się za jakiś czas.
- Dzisiaj ja stawiam! - powiada Zeflik.
- O, zrobiłeś, jak ci gadałem?
- Tak.
- No i ile zarobiłeś za jeden dzień?
- Osiem stów i trzy ciuliki.

star

Jak wam się żyje w Korei Północnej?
- Nie możemy narzekać.

star

Klient w burdelu nie był zadowolony z usług jednej z pracownic i wzbraniał się zapłacić pełną należność. Jako że nie najmłodsza już panienka nalegała i nie była skłonna do ugody, spór znalazł swój finał przed sądem. Prowadzący sprawę sędzia już na wstępie stwierdził lekko strapiony:
- Szanowni Państwo, mamy pewien problem. Dzisiaj mamy u nas w sądzie „Dzień otwartych drzwi“ i za chwilę pojawi się tu na sali wycieczka z gimnazjum. W związku z tym proszę, ze względu na młodzież, o założenie, że dzisiejsza sprawa ma charakter nie obyczajowy a mieszkaniowy. Czyli, mówiąc krótko, chodzi o lokal do wynajęcia...
Stronom procesu nie pozostaje nic innego jak zgodzić się z sugestią sądziego i już po chwili, w obecności młodzieży, zaczyna się przesłuchanie stron. Zagaja sędzia:
- Oskarżony, proszę nam wyjaśnić, dlaczego nie uiścił pan opłaty za wynajęty lokal?
- Proszę Wysokiego Sądu – tłumaczy klient – wbrew zapewnieniom wynajmującej okazało się, że chodzi tu o zaniedbany lokal w starym budownictwie, o typowo dużym metrażu i nadmiernej wilgoci.
- To są znaczące zarzuty – posumował sędzia – co druga strona na to?
- Proszę sądu – zaczęła prostytutka – to, że mój lokal to żadna „nówka“ to widział lokator jeszcze przed wprowadzeniem. Ale wypraszam sobie mówić tu o jakiejś ruinie! Wilgoć pojawiła się już po tym jak lokator się wprowadził, a zarzut, że lokal zbyt obszerny to czysta kpina. Widział kto za duże mieszkanie?! Meble, po prostu, za małe ze sobą przytaszczył!!!

star

- Jak leci?
- Super, tylko palce mnie strasznie bolą.
- A, co się stało?
- Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę i całą noc śpiewaliśmy.

star

Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy zapukał do pierwszych drzwi. Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć ten wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte krowie łajna.
- Prosze pani, jeżeli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiązuję sie zjeść to wszystko - mowi podniecony.
- A keczup pan chce ?
- Słucham ?
- Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu!  

star

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg.
Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować... 

star

Szef daje pracownikowi urlop, w którym może udać się na finansowane przez firmę wakacje. Zastrzega, żeby z wszystkich wydatków przywieźć fakturę.

Po dwóch tygodniach pracownik wraca i pokazuje fakturę szefowi:

- Wyżywienie 120zł
- Nocleg 400zł
- Wycieczki 300zł
- Seks w burdelu 2000zł

Szef czyta i mówi:
- Na przyszłość proszę nie pisać wulgarnie "Seks w burdelu" tylko powiedzmy "Wbijanie gwoździ"

Za rok pracownik znów ma darmowe wakacje,Wraca i pokazuje fakturę:

- Wyżywienie 200zł
- Nocleg 1000zł
- Wycieczki 200zł
- Wbijanie gwoździ 6000zł
.....
- Naprawa młotka 5000zł 

star

Siedzi dwóch kolesi w barze. Sączą drinki. Nagle jeden zaglądając w szklankę mówi:
- Patrz stary, pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurką!
Na to drugi ze stoickim spokojem odpowiada:
- To ty mało w życiu widziałeś... Ja z taką żyję od 15 lat!

star

Życie ma jednak coś wspólnego z porno.
Gdy dzwonię po fachowca jak coś się zepsuje, a ten ogląda robotę, kręci głową i wzdycha, wiem, że zaraz zostanę wydymany.

star

- Moi rodzice byli niesamowicie opiekuńczy.
Wystarczy, że chciałem przejść przez ulicę, a już oboje tkwili w oknie. I byli bardzo nerwowi.
O tym, że robili zakłady, dowiedziałem się dużo później. 

star

Spotyka sie dwóch kumpli z wojska. Dawno się nie widzieli.
- A co tam u ciebie?
- A ożenilem się.
- I co, dobrze ci? nie narzekasz?
- Nie narzekam...
- A to limo pod okiem to skąd?
- A to jak narzekalem 

star

Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach:
-
USA- butelka whisky i cały dzień na rybach
- Francja- butelka wina i cały dzień na dziewczynkach
- Polska- butelka moczu i cały dzień w przychodni...  

star

Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi...

star

Pani Malinowska, czy pani wie, że w nocy na pani polu wylądowali komandosi?
- Kto?
- No... komandosi! Takie, co to atakują od tyłu...
- Patrzaj pani, ja że swoim chłopem już dwadzieścia lat żyję i nie wiedziałam, że on komandos...  

star

Do szpitalnej sali wchodzi facet:
- Kto miał badania robione dwudziestego
- Ja - jeden z pacjentów podnosi rękę.
- Ile pan ma wzrostu?
- Metr siedemdziesiąt.
- Aha - facet odwraca się na pięcie i wychodzi.
- Panie doktorze, jak moje wyniki? - woła za nim pacjent.
- Nie jestem lekarzem tylko stolarzem.

star

Prawdziwe studiowanie zaczyna się w miejscu, gdzie Google nie wie o co chodzi. 

star

Pułkownik do majora:
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca, co nie zdarza się każdego dnia. Niech wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie deszczu, ponieważ i tak nic nie będzie widać, proszę żebrać ludzi w sali gimnastycznej.

Major do kapitana:
Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się uroczyste zaćmienie Słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza się każdego dnia.

Kapitan do porucznika:
Na rozkaz pułkownika jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca. W razie deszczu zaćmienie odbędzie się w sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.

Porucznik do sierżanta:
Jutro o 9:00 pułkownik zaćmi Słonce na sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.

Sierżant do kaprala:
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu Słońca. Jeżeli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, zebrać wszystkich na plac ćwiczeń.

Dwaj szeregowi pomiędzy sobą:
Zdaje się, że jutro będzie padał deszcz. Słonce zaćmi pułkownika na sali gimnastycznej. Niewiadomo dlaczego nie zdarza się to każdego dnia...

star

W koszarach major krzyczy do porucznika:
- Ładnych rzeczy dowiedziałem się o panu! Doniesiono mi, że wczoraj wrócił pan do koszar pijany jak bela! W dodatku pchał pan przed sobą jakąś taczkę!
- Pozwalam sobie przypomnieć panie majorze, że to pan był w tej taczce.

star

7 na 10 Polaków żyje w stresie...
...a pozostałych 3 w Londynie.

star

Spotykają się dwie przyjaciółki:
- Wiesz, mój syn ma trzy miesiące i już siedzi!
- Tak, a za co?

star

Bardzo skąpa szkocka mama zwykła mawiać do synka:
- Pamiętaj, żebyś zdejmował okularki, jak na nic nie patrzysz.

star

Wyskoczył spadochroniarz z samolotu i z wrażenia zapomniał, jak uruchomić spadochron. Szarpie się przez chwile, ale widzi, że nic z tego. Nagle widzi żołnierza , który leci obok niego do góry.

 - Hej bracie! Jak otworzyć ten cholerny spadochron?

 - Sorry, ja z saperów...

star

część 1     część 2      część 3

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Śmieszne Teksty

11 chorób, z którymi możesz pomylić miłość
Alternatywna skala Beauforte'a

Analiza tekstu piosenki Disco Polo
Ankieta
Ballada o pierdzeniu
Biedni i bogaci  
Cennik usług u mechanika
Co robimy, gdy chcemy przygotować herbatę
Co robimy, gdy zatniemy się w palec
Cytaty z wypowiedzi nauczycieli
Cztery Prawdy
  
Dla żonatych ze wspólczuciem, dla wolnych ku przestrodze
Dlaczego faceci wcześniej umierają?
Dlaczego fajnie być facetem  
Dlaczego warto czytać pisma kobiece
Dowcipy o...
Faceci o Kobietach
 
Gatunki gości
Idealna para  
Instrukcja czyszczenia muszli toaletowej
Jak być szczęśliwą kobietą  
Jakich cech kobieta oczekuje od mężczyzny
Kapitalizm w praktyce  
Kobieta komputerowa
O dyskryminacji kobiet na wesoło  
Ogłoszenie - Sprzedam Kobietę
Opinia mężczyzn o kobietach
Porada dla niego
Porada dla niej
Potrójny filtr
Prawdziwa Kobieta 
Prezent na Urodziny
Prosta Matematyka
Rodzaje miłości 
Różnice między kobietą a meżczyzną
Śmieszny list z wojska  
Śmieszne powiedzonka

Stwierdzenia optymisty i pesymisty
Syndrom SSBSU
Viagra
Zagadki

Zima na wesoło
Znerwicowana pacjentka
Z pamiętnika posła

Dowcipy
O Babci i Dziadku
O Bacy
O Blondynkach
O Dzieciach
O Jasiu

O Kobietach

O Ksiedzu
O Lekarzach
O Mężu i Żonie
O Narzeczonych
O Ojcu i Synu
O Pijakach
O Polaku, Rusku i Niemcu
O Policjantach
O Seksie
O Studiach i Studentach
O Szkole
O Ślubie i Weselu 
O Teściowej
O Zajączku i innych zwierzątkach
Różne

Zagadki dla Ciebie
Idealna para

Zagadki

Śmieszne wierszyki
Ech mała, nie szalej
Oda do kawy
Złodziej czasu
 

 

 

 

Cudowne Boże Narodzenie
Piękne życzenia na każdą okazję
Wszystko o przyjaźni
Rozrywka dla Ciebie
Nasze intencje i modlitwy

Cudowny balsam dla duszy

Piękne cytaty i aforyzmy

Nasze wiersze - Debiuty


- Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona zniknęła mi z mieszkania.
- Dlaczego dopiero dziś pan to zgłasza?
- Nie wierzyłem szczęściu!

***

Para narzeczonych przychodzi do urzędu stanu cywilnego.
Urzędnik pyta:
- Czy jesteście należycie przygotowani do tak ważnego kroku?
- Oczywiście – odpowiada młody kandydat na męża.
– Mamy juz piętnaście litrów wódki, trzydzieści pięć butelek wina i sześć litrów spirytusu.

***

Jasiu, czy tata nadal odrabia za ciebie lekcje? - pyta pani nauczycielka.
- Nie, ta ostatnia pała go załamała...